Reklama

Tunel w Jedlinie Zdroju - cz.1

Mieszkam w Jedlinie-Zdrój. Jakieś 10 lat temu sąsiad, który pożyczał ode mnie traktor, przyszedł podziękować "z flaszką wody rozmownej" i jak się zdrowo napił, to opowiedział mi, jak w latach 50-tych niemiec u którego mieszkał opowiedział jemu historię taką: Gdy tenże niemiec (autokton) szedł z Jedliny-Zdrój do Wałbrzycha o 4 rano, do pracy na kopalnię, to zbliżając się do tunelu (bo tamtędy jest najszybciej - najdłuższy w polsce 1601m) widział przed tunelem na stacji ciężarówki i Niemców w mundurach z bronią. Gdy ci go zauważyli, to zawołali jakiegoś oficera, który pogonił go przez góry, mówiąc że tunel zamknięty i kazał go odprowadzić dwóm żołnierzom poza stację i tunel. Oczywiście facet spóźnił się do pracy o dobrą godzinę, ale jak dyspozytor na kopalni zobaczył kartkę z podpisem tego oficera to zbladł - kto to był? Nie wiadomo. Kiedy wracał już przez tunel, około 18.00, śladu po ciężarówkach nie było. Co było w skrzyniach nie wiedział, żadnego pociągu nie widział. Widział tylko 4 lub 6 ciężarówek i stojące koło nich skrzynie, których pilnowali żołnierze. 

Joomla templates by a4joomla