Reklama

Unisław Śląski i Kowalowa – korytarz na Mieroszów

Ciekawe dzieje Unisławia Śląskiego i Kowalowej związane są głównie z przemysłem i obsługą ruchu turystycznego. Unisław Śląski znany przez wieki jako Waltersdorf to największa wieś w Górach Kamiennych. Jej początki nie są znane, ale jest pewne, że jakaś osada istniała tu już w XIV wieku.

 Unisław Śląski

Początkowo była to znaczna posiadłość rycerska (należąca do Czettritzów), która została doszczętnie zniszczona podczas wojen husyckich w 1426 roku. Przez sto lat Unisław był zupełnie opuszczony. Dopiero w 1533 roku lokowano go na nowo. Uczynili to Hochbergowie z Książa, którzy w 1509 roku nabyli całą okolicę. Od tego momentu wieś pozostawała w hrabiowskich rękach. Mieszkańcy w większości przyjęli protestantyzm i od 1654 roku użytkowali miejscowy kościół parafialny. Po wojnie 30-letniej zmuszeni byli jednak oddać go katolikom.

Żywszy rozwój wsi miał miejsce dopiero w pierwszej połowie XVIII wieku. W latach 1741-42 wzniesiono nowy kościół, plebanię i szkołę ewangelicką. W 1765 roku wartość majątku wynosiła 4.571 talarów. W dużej już wsi mieszkało wówczas 31 kmieci, 20 zagrodników i 67 chałupników (wśród nich 30 rzemieślników). W 1782 roku wymieniano jako części Unisławia, Unisław Dolny i Ługowinę. Były tu dwa kościoły i dwie szkoły (katolicka i ewangelicka), cztery młyny wodne i bielnik. Unisław był już wtedy wsią tkacką, bowiem pracowało tu już wtedy 67 warsztatów chałupniczych. Największy rozkwit Unisław Śląski przeżył w pierwszej połowie XIX wieku. Był dużą wsią rolniczą, a zarazem ośrodkiem tkactwa chałupniczego. W 1825 wieś liczyła już 134 domy. Były w niej folwark, szpital-przytułek, cztery młyny wodne, dwie gorzelnie, dwa browary, cztery tartaki, a także po cztery bielniki i folusze. Pracowały tu również 103 krosna płóciennicze.

W 1840 roku wśród mieszkańców było 26 różnych rzemieślników, siedmiu handlarzy drewnem i tyle samo kupców. Była to więc uprzemysłowiona wieś, w której mniejszość stanowili chłopi żyjący wyłącznie z uprawy roli. Unisław nadal się rozwijał i w 1885 roku liczył już 177 domów. Ulokowano tu także duże nadleśnictwo. W 1873 roku przez wieś przeprowadzono linię kolejową, która trasę z Kuźnic Świdnickich pokonywała tunelem. W Unisławiu powstała wówczas stacja kolejowa.

Mimo rozwoju przemysłu warunki życia we wsi były ciężkie, szczególnie w okresie I wojny światowej. Chłopi byli tak uciskani, że wywoływali bunty w dobrach księcia Hochberga, sprzeciwiając się podwodom i kontrybucjom dla wojska. W okresie międzywojennym Unisław Śląski rozwijał się słabo. Nie został też letniskiem, choć leży na atrakcyjnym terenie i był dobrze zagospodarowany. W 1939 roku były tu trzy gospody z 25 miejscami noclegowymi oraz cztery pensjonaty z 16 miejscami (częściowo poza obecną wsią). Po 1945 pozostał dużą wsią rolniczą. Nie odrodziły się tylko miejscowe drobne zakłady przemysłowe, a w dawnym folwarku ulokowano gospodarstwo PGR. Ze względu na korzystne położenie i dobre warunki naturalne, Unisław był nietypową osadą w tym regionie, bowiem prawie zachował pierwotny stan zaludnienia. Bez wątpienia przyczyniło się do tego sąsiedztwo Wałbrzycha i dobre połączenia komunikacyjne. Stan ten utrzymuje się nadal, a wieś w ostatniej dwudziestolatce zaczęła się ponownie rozwijać. Powstało tu sporo nowych domów mieszkalnych i budynków gospodarczych, co sprawia, że Unisław Śląski powoli przekształca się w osiedle na obrzeżach aglomeracji wałbrzyskiej.

Unisław Śląski

Unisław Dolny

Osada ta dziś wchodząca w skład Kowalowej powstała w 1619 roku jako kolonia Unisławia Śląskiego w dobrach von Hochbergów. Był to mały przysiółek związany z młynem wodnym. W 1765 roku wartość majątku oszacowano na 858 talarów. Mieszkał tu kmieć, 8 zagrodników i 19 chałupników, wśród nich 13 rzemieślników, przeważnie tkaczy. W 1825 roku były tu już 32 domy, w tym nawet szkołą z nauczycielem, gorzelnia i młyn wodny. We wsi pracowało 26 krosien lnianych, a więc była to prawie wyłącznie osada tkacka. W 1840 roku wymieniano dodatkowo folusz, 17 krosien bawełnianych i 10 lnianych, a wśród mieszkańców było jeszcze czterech innych rzemieślników i kramarz.

Wieś rozwijała się bardzo powoli, m.in. z powodu braku gruntów uprawnych. W końcu XIX wieku Unisław Dolny zaczął nabierać charakteru letniskowego, co wiązało się z sąsiedztwem Sokołowska i Ługowiny, która formalnie stanowiła wówczas część Unisławia Dolnego. W początku XX wieku osada cieszyła się opinią atrakcyjnego miejsca dla narciarzy. Po 1945 roku Unisław Dolny pozostał jedynie osadą rolniczą. Z czasem zlikwidowano oba młyny wodne i istniejącą wcześniej małą tkalnię. W latach 60-tych ubiegłego stulecia działała tu przez kilka lat stacja turystyczna, ale funkcje letniskowe nigdy już nie powróciły do łask. Po reformie administracyjnej w 1973 roku, Unisław Dolny włączono do Kowalowej, a jego nazwa wyszła z użycia.

Kowalowa

Nie wiadomo dokładnie kiedy założono Kowalową, ale miało to prawdopodobnie miejsce już w pierwszej połowie XIV wieku. Wymieniana w źródle z 1350 roku, mogła być osadą powstałą przy kuźnicy eksploatującej miejscowe złoża rud darniowych. Miejscowość od początku była bardzo silnie związana z Mieroszowem. Pełniła rolę jego przedmieścia, szczególnie, że miasto rozwijało się głównie w jej kierunku, aż do połączenia zabudowy. Kowalowa leżała przy starym, chociaż niezbyt uczęszczanym trakcie – Wysokiej Drodze, łączącej Świdnicę z Policami w Czechach.

Po wcieleniu tych terenów do Księstwa Świdnickiego przez księcia Bolka II w połowie XIV wieku, Kowalowa wraz z Mieroszowem zostały podporządkowane zamku Radosno, który władał wówczas niejaki Hersk. Podczas wojen husyckich cała okolica została zniszczona.

W 1509 roku południową część Księstwa Świdnickiego nabyli Hochbergowie z Książa i od tego momentu, aż do początku XX wieku wieś wchodziła w obręb jego dóbr z siedzibą w Mieroszowie. Rozwój wsi przerwała wojna 30-letnia. Zniszczenia, a także trudne warunki glebowo-klimatyczne i brak gruntów uprawnych powodowały, że Kowalowa nie mogła rozwijać się jako wieś rolnicza i nie stała się nigdy dużą osadą. W 1765 roku wartość majątku szacowano tylko na 2.064 talary, a mieszkało tu 13 kmieci, 12 chałupników i 14 zagrodników. Wśród nich było 15 rzemieślników, głównie tkaczy. W 1782 roku działał tu także młyn wodny. W końcu XVIII wieku doszło w dobrach Hochbergów do rozruchów chłopskich. W 1765 roku dla spacyfikowania buntowniczych nastrojów ludności we wsi zakwaterowano karny kontyngent wojskowy w sile 15 żołnierzy.

Dopiero początek XIX wieku przyniósł ożywienie wsi. W 1845 roku było tu 45 domów, w tym szkoła ewangelicka, dwa młyny wodne, gorzelnia, tartak, cztery bielniki i 2 folusze. Była to więc typowo tkacka osada. W 1840 roku wymieniano jeszcze trzy tartaki papiernicze, a liczba domów wzrosła do 49. Pracowało tu 10 krosien bawełnianych i 15 lnianych. Widać, ze coraz mniej mieszkańców utrzymywało się z pracy na roli, a przewagę zyskiwało rzemiosło bazujące na przerobie drewna. W XIX wieku do Kowalowej należała też Ługowina. Pewne ożywienie przyniosła w 1877 roku budowa linii kolejowej z Kuźnic Świdnickich do Mieroszowa. Doliną Ścinawki od dawna biegł ruchliwy trakt, w którym ze Śląska, od strony Świdnicy i Wałbrzycha, można było najłatwiej dostać się do zwiedzanych już masowo skalnych miast Adrspachu. Kowalowa zaczęła się przekształcać w letnisko. W miejscowości, a także w Ługowinie powstawały sanatoria i pensjonaty. Przed 1939 rokiem działało tu sześć gospód i pensjonatów, mających około 40 miejsc noclegowych.

kowalowa

W czasie II wojny światowej na granicy Kowalowej i Mieroszowa założono obóz pracy dla więźniów Gross-Rosen, który działał od marca 1944 do maja 1945 roku. Przebywało w nim około 300 Żydów oraz 400 Polaków i Rosjan. Po 1945 roku Kowalowa zachowała pierwotny charakter, była nawet małym letniskiem. W dawnych pensjonatach funkcjonowały zakładowe ośrodki wczasowe, ale funkcja ta podupadła i dopiero w ostatnim 20-leciu zaczęto przywracać niektórym obiektom ich turystyczne funkcje. Po wojnie nastąpiło ściślejsze powiązanie osady z Mieroszowem, do tego stopnia, że w latach 1954-69 była ona włączona w obręb miasta. Uruchomienie w 1993 roku drogowego przejścia granicznego w Golińsku oraz prywatny kapitał wpłynęły wyraźnie dodatnio na wieś, gdzie znowu pojawiły się usługi nastawione na obsługę ruchu turystycznego.

Artykuł ukazał się drukiem w Tygodniku "Nowe Wiadomości Wałbrzyskie".

Joomla templates by a4joomla