Reklama

Strona w przygotowaniu...

Zapraszamy do współpracy! Jeśli chcecie publikować na naszym portalu - napiszcie do nas.

Tunel w Jedlinie Zdroju - cz.1

Mieszkam w Jedlinie-Zdrój. Jakieś 10 lat temu sąsiad, który pożyczał ode mnie traktor, przyszedł podziękować "z flaszką wody rozmownej" i jak się zdrowo napił, to opowiedział mi, jak w latach 50-tych niemiec u którego mieszkał opowiedział jemu historię taką: Gdy tenże niemiec (autokton) szedł z Jedliny-Zdrój do Wałbrzycha o 4 rano, do pracy na kopalnię, to zbliżając się do tunelu (bo tamtędy jest najszybciej - najdłuższy w polsce 1601m) widział przed tunelem na stacji ciężarówki i Niemców w mundurach z bronią. Gdy ci go zauważyli, to zawołali jakiegoś oficera, który pogonił go przez góry, mówiąc że tunel zamknięty i kazał go odprowadzić dwóm żołnierzom poza stację i tunel. Oczywiście facet spóźnił się do pracy o dobrą godzinę, ale jak dyspozytor na kopalni zobaczył kartkę z podpisem tego oficera to zbladł - kto to był? Nie wiadomo. Kiedy wracał już przez tunel, około 18.00, śladu po ciężarówkach nie było. Co było w skrzyniach nie wiedział, żadnego pociągu nie widział. Widział tylko 4 lub 6 ciężarówek i stojące koło nich skrzynie, których pilnowali żołnierze. 

Tunel w Jedlinie Zdroju - cz.2

Jakieś 2 lata po tym, jak zasłyszałem historię o ciężarówkach przy tunelu, dowiedziałem się czegoś jeszcze.

Mianowicie: podczas rozbiórki jednego z poniemieckich budynków w Jedlinie-Zdroju, kilku małolatów odkryło w ruinach zawalonego komina, metalowe kasety po amunicji w których znajdowały się listy i zdjęcia żołnierzy, m.in. było tam zdjęcie Hitlera na tle szkoły w Głuszycy. Owi małolaci zafascynowani odkryciem, całe swoje znalezisko przekazali mojej sąsiadce - starej Niemce, o której nikt za bardzo nic nie wie - kobieta ma 86 lat (2013r.), a nikt jej nie odwiedza, nie przyjeżdża żadna rodzina, tylko od listonosza wiem, że dokładnie raz na 3 miesiące otrzymuje paczkę z Niemiec, ale z jakiego adresu - tego mi listonosz nie powie :-). Zatem gdy zanieśli jej te kasety z prośbą o przetłumaczenie listów i opisów na odwrotach zdjęć, ta nakazała im schowanie znaleziska w jednej z jej komórek na poddaszu, twierdząc że za kilka dni gdy poczuje się lepiej z przyjemnością im pomoże.

No i pech chciał, że następnej nocy wszystkie komórki na strychu tego budynku okradziono - cóż za zbieg okoliczności...

Babunia rozłożyła ręce jakby sprawy w ogóle nie było.

Joomla templates by a4joomla